Teleskop Keplera – dziewięcioletnia misja dobiegła końca

Teleskop Keplera może się poszczycić naprawdę wielkimi zasługami dla środowiska astronomicznego – od roku 2009, udało mu się odkryć aż 2700 planet z odległych układów gwiezdnych. Niestety, wszystko ma kiedyś swój koniec. Tak właśnie stało się z owym teleskopem, którego misję NASA uznało za oficjalnie zakończoną. Chociaż początkowo planowano jedynie czteroletnią misję, ten kosztujący 600 milionów dolarów, „największy aparat cyfrowy na świecie”, utrzymał się dodatkowe pięć lat, wyruszając w międzyczasie na 19 kampanii obserwacyjnych.

A teraz? Teleskop będzie oczekiwać polecenia wyłączenia transmitera oraz pozostałych przyrządów, co ma nastąpić w przeciągu dwóch tygodni. Potem będzie on już tylko orbitować wokół Ziemi, stopniowo oddalając się w stronę przestrzeni kosmicznej.

Stopniowe awarie

Misja Keplera stanęła pod znakiem zapytania już w 2012 roku, kiedy doszło do awarii układu sterowania. W 2013, naukowcom udało się jednak wymyślić rozwiązanie, polegające na wykorzystaniu ciśnienia promieni słonecznych do obracania teleskopem. Pozwalało to co prawda jedynie na każdorazowe 83 dni pracy, lecz NASA mogło w ten sposób kontynuować poszukiwania nowych planet.

 

 

Pod koniec sierpnia tego roku, na drodze badaczy stanęła kolejna awaria – tym razem szwankować zaczął jeden z silników. A ponieważ samemu teleskopowi też zaczęło już kończyć się paliwo, NASA uznało, że czas już najwyższy dać Keplerowi odejść na emeryturę, zastępując go nowymi teleskopami. Mowa tu o TESS, wystrzelonym w kosmos w kwietniu na pokładzie rakiety SpaceX Falcon 9 oraz wciąż przygotowywanym, potężnym teleskopie James Webb, który w kosmos polecieć ma za trzy lata.

Kepler pozwolił nam dostrzec nowe oblicze Wszechświata. I chociaż z jego pomocą nie udało nam się znaleźć życia pozaziemskiego, tak odkryte przez niego planety rzucają na światło dziennie coraz to nowsze fakty, dotyczące przestrzeni kosmicznej. Kto wie, może któregoś dnia, Kepler trafi jednak w ręce innych cywilizacji, wyruszając teraz w pozaziemską podróż bez powrotu?